Niemal bez szwanku wyszedł z wypadku w biedaszybach 48-letni mieszkaniec Sobięcina. Dotarcie do przysypanego tonami ziemi nielegalnego kopacza trwało kilka godzin. - Miał więcej szczęścia, niż rozumu – mówią ratownicy. Wyrobisko znajduje się w okolicach ul. Sportowej. - To zaledwie kilkadziesiąt metrów od miejsca, gdzie przed laty doszło do pierwszego w biedaszybach wypadku śmiertelnego – wspomina wicekomendant Straży Miejskiej, Kazimierz Nowak. I dodaje, że zdarzenie sprzed kilku dni powinno zostać potraktowane, jako bardzo poważne ostrzeżenie. Według szefa strażników, trzy lata, jakie upłynęły bez tragedii w biedaszybach, uśpiły czujność kopaczy. - Strop wykopu, gdzie operowali pseudogórnicy, nie był niczym zabezpieczony. Pracowali we trzech, kilkanaście metrów od wlotu. Kiedy ziemia tąpnęła, dwóch zdołało uciec. Na szczęście od razu zawiadomili służby ratownicze – wyjaśnia komendant. Akcja ratowników była niezwykle trudna. Przede wszystkim musieli zabezpieczyć tunel, aby samych siebie nie narażać na niebezpieczeństwo. Przysypanemu mężczyźnie udało się dostarczyć tlen. Kiedy już został wydobyty na powierzchnię, natychmiast zajęli się nim lekarze.
- Kopacze, którzy brali udział w tym zdarzeniu, mieli niebywałe szczęście – po raz kolejny podkreśla Kazimierz Nowak. Wypadek mógł mieć o wiele bardziej tragiczny przebieg. Gdyby zawał nastąpił bliżej wlotu tunelu, zostaliby przysypani wszyscy trzej. - Wtedy nikt by nawet nie wiedział, że zostali pod ziemią – mówi komendant. Koło wykopu znaleziono 6 worków z węglem. To oznacza, że kopacze ryzykują życiem często dla kilkudziesięciu złotych. Jeszcze kilka lat temu liczba kopaczy z biedaszybów sięgała, według różnych szacunków, od 1500 do 2000 osób. Dopiero propozycje pracy, rozwój strefy ekonomicznej i konsekwentne zasypywanie wyrobisk pozwoliły problem opanować. W tej chwili w Wałbrzychu jest od 10 do 18 miejsc, gdzie nocami pracują kopacze. - Tego problemu nie uda się zlikwidować, dopóki pod powierzchnią ziemi będzie leżał węgiel. Zawsze znajdzie się ktoś, kto zechce go sobie wykopać – tłumaczy Kazimierz Nowak. Do tej pory ten nielegalny proceder kosztował życie sześciu osób.
źródło: 30minut
Stara Kopalnia to wyjątkowe miejsce, w którym nauka spotyka się z pasją odkrywania. Dzięki bogatym ekspozycjom i nowoczesnym przestrzeniom edukacyjnym dzieci i młodzież mogą tu w niezwykle atrakcyjny sposób poznawać historię regionu.
czytaj więcejFestiwal Twórczej Wyobraźni to wydarzenie kulturalne odbywające się w Starej Kopalni w Wałbrzychu, które zadebiutowało w 2022 roku. Inicjatywa ta łączy muzykę, literaturę i teatr, przyciągając miłośników sztuki do industrialnych przestrzeni dawnej kopalni. Dyrektorem artystycznym festiwalu jest Jacek Bończyk, aktor, piosenkarz i Ambasador Wałbrzycha.
czytaj więcejW Starej Kopalni już czuć wyjątkową atmosferę nadchodzącego święta górniczego. Wczoraj odbyło się kolejne spotkanie organizacyjne poświęcone tegorocznej Barbórce, podczas którego dopinane były szczegóły programu i wydarzeń towarzyszących.
czytaj więcejDolnośląskie Zagłębie Węglowe jest najstarszym regionem wydobycia węgla kamiennego w granicach dzisiejszej Polski. Źródła pisane podają, że niewielkie kopalnie, bez własnych nazw, działały w okolicy Wałbrzycha już w XVI w. Przełomowe znaczenie dla prawodawstwa na Śląsku miał pruski król Fryderyk II Wielki (Friedrich II von Hohenzollern), który 5 czerwca 1769 r. wydał rozporządzenie wprowadzające jednolite dla całego górnictwa śląskiego nowe prawo górnicze.
czytaj więcejW samym sercu malowniczych Karkonoszy, nieopodal miasta Kowary, kryje się miejsce owiane tajemnicą i historią, która przez lata pozostawała w cieniu. Kopalnia Uranu w Kowarach to niezwykły fragment polskiego dziedzictwa przemysłowego, który dziś stanowi fascynującą atrakcję turystyczną, łączącą naukę, historię i nutę przygody.
czytaj więcej